Przepraszam że rozdział nie pojawił się w sobotę [już od 15 min mamy niedzielę]
ale wena przybyła dopiero wieczorem ;3
Bardzo też dziękuję za komentarze, jesteście CUDOWNI <3
Następny rozdział po moim powrocie z Pragi, czyli w środę :)
@joasiaaa_xd
PS: NASTĘPNY ROZDZIAŁ BĘDZIE JUŻ MEGA DŁUGI :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------
~ O1.O9 – ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO ~
-Jak ślicznie
wyglądasz! – pochwaliła Megan przyjaciółka, gdy tylko ją zobaczyła.
-Nie widzę nic szczególnego w białej koszuli i dżinsach –
odparła uśmiechając się do przyjaciółki. - Idziemy? Zaraz zacznie się akademia.
- Nie. Poczekajmy na Chrisa – Powiedziała Cathy i
rozglądnęła się, czy w oddali nie widać już chłopaka.
- O, idzie! – powiedziała z entuzjazmem.
Chris był ubrany w białą
koszulę, i czarne, nie za luźne spodnie. Nie byłby sobą, gdyby ubrał
odświętne buty, więc założył szaro-turkusowe skejty.
-Cześć dziewczyny – przywitał się.
- Hej – odpowiedziały Meg i Cathy jednocześnie.
- Co tak na mnie patrzycie, aż tak Wam się podobam? –
zaśmiał się.
Powoli przeszli przez drzwi wejściowe szkoły. Ich oczom
ukazały się znajome twarze i…
-Alex… -powiedziała pod nosem Megan.
-Co?
- A nic… aaaale gorąco – wymigała się od przesłuchań.
Weszli na salę gimnastyczną, gdzie dyrektor, nazwany przez
uczniów ‘’Pan Wąsik’’ wygłaszał swoje przemówienie.
- Bardzo cieszy mnie to, że mogę przywitać nowych uczniów.
Mam nadzieję że będzie nam się bardzo dobrze razem pracować, i nauka tu będzie
dla was przyjemna
- Bla,bla,bla… - przedrzeźniał go Chris.
- Ma pan coś do powiedzenia, drogi Christopherze? – wskazał go
palcem mężczyzna.
- Ja tylko chwaliłem, jakie to piękne przemówienie Pan
wygłasza – powiedział z lekką ironią, po czym dyrektor uśmiechnął się do niego.
Po skończonej akademii uczniowie wybiegli na
piętnastominutową przerwę, po której każda klasa miała otrzymać plany lekcji i
dzienniczki.
- Już myślałam ze nigdy tego nie skończy! – odetchnęła z
ulgą Cathy.
- Przecież on tak pięknie mówił – kontynuował swoje
ironiczne wypowiedzi Chris.
- Aż łezka się w oku kręciła! – śmiała się Megan.
Nagle odwróciła się do tyłu, i zobaczyła Alexa z dwójką
kolegów u boku.
-Chris! Siema! – przywitał się jeden z jego ‘’obstawy’’
- Hej! Miło Was znów widzieć
- Może przedstawisz nam swoje koleżanki? – Zapytał drugi z
nich.
- To jest Megan, a to Cathy – wskazał na przyjaciółki.
- To jest Lucas, a to Jake – Przedstawił swoich kumpli Alex.
- A ty? – Zapytała Cathy
- Alex. Miło mi – podał jej dłoń, a następnie popatrzył się na drugą z nich.
- Megan, tak? My się już znamy. Twój wybawiciel, miło mi. –
uśmiechnął się do niej.
- Jaki ty zabawny – odparła z udawaną obojętnością, choć
uśmiech sam wkradał się na jej usta.
- A blondyneczka da się zaprosić na spacer? – zapytał Jake.
- Blondyneczka ma imię! – odparł oburzony Chris.
- Cathy, Cathy. To jak?
- Mam inne plany – odpowiedziała pośpiesznie.
- Tak, uczy MNIE matmy – szybko wyrzucił z siebie Chris,
akcentując słowo ‘’mnie’’
- Czyżby Pan Ideał był zazdrosny o koleżankę? – zakpił Jake.
- Zamknij się- warknął, a jego oczy aż płonęły ogniem.
- Przestańcie! Może chodźmy już na lekcje? – wtrąciła się
Meg by jak najszybciej przerwać ich sprzeczkę.
- Tak, świetny pomysł – mruknął pod nosem Chris, i z
nienawiścią spojrzał na Jake’a.
Szli w stronę klasy 51, gdzie miała się odbyć lekcja
organizacyjna, gdy nagle Megan poczuła czyjąś rękę na ramieniu. Przeszedł ją
mały dreszcz, i odwróciła się do tyłu.
- Alex? Czego chcesz? – zapytała chłopaka.
- Mam nadzieję że odzyskam moją bluzę? – uśmiechnął się.
- Widzę że bardzo Ci na tym zależy.
- W sumie to był
pretekst. Bardziej zależało mi na rozmowie z Tobą
- Potrafisz być zabawny – zaśmiała się.
- Mama zawsze powtarzała mi ze prawda potrafi być okrutna,
może jednak czasami jest zabawna? – ponownie pokazał swoje zęby.
Mocniej zabiło jej serce. On naprawdę chciał z nią
porozmawiać? Nie znał jej, a ona nie znała jego. Może i był przystojny, ale nie
zmieniało to faktu że jest jej obcą osobą.
- To o czym chciałeś pogadać?
- Nic wielkiego, chciałem tylko zapytać… y.. do której
chodzisz klasy? – po jego minie widać było ze wymyślił to na poczekaniu.
- 2c, a ty?
- 2a – odparł ze smutkiem.
- Mamy razem plastykę i wos
- 45 plus 45… hmm… 90
minut w tygodniu z Tobą? Nieźle – zaśmiał się.
- Jeszcze przerwy. Będziesz miał mnie niedługo dość! –
dziewczyna również się zaśmiała.
- Ciebie? Nigdy! - oboje śmiali się w najlepsze.
Krzyk Chrisa wołający Meg dobiegał z końca korytarza.
Chłopak przystanął czekając na przyjaciółkę.
- Chyba będę już iść… Wiesz, lekcje
- To do zobaczenia!
Pobiegła w stronę Chrisa i zamyślonej Cathy. Serce biło jej
jak szalone. Jeszcze nikt nigdy nie rozmawiał z nią w taki sposób. Próbowała
nie myśleć o nim jak o chodzącym cudzie. ‘’Nie znam go, pewnie okaże się
debilem’’ – wmawiała sobie. ‘’A może taki kit wciskał kilku innym dziewczynom?
Nie, nie będę mu jeszcze ufać, może być inny’’ – kontynuowała.
- Stop, stop! Jeszcze byś na mnie wpadła! – zawołał Chris.
- I zmięłabym Ci koszulę, co? – zadrwiła z przyjaciela.
- Gdybyś znalazła się już w moich objęciach, nie chciałabyś…
- zaczął swoja gadkę, ale zniecierpliwiona Cathy przerwała mu.
- Idziemy? Większość klasy już weszła!
- Okej… - odpowiedzieli równocześnie.
- A ty, zaraz opowiesz mi jak poznałaś tego nowego –szepnęła
Cathy, tak aby nikt oprócz Magan nie mógł tego usłyszeć.
- Ale ja… no… - starała się wymyślić wymówkę.
- Bez żadnych ‘ale’ , mi możesz zaufać. – powiedziała
przyjaciółka wchodząc do klasy.
I co jej powie? ‘’Szłam sobie spokojnie do domu, a tu nagle
pojawił się on i zaproponował mi swoją bluzę’’ ? ‘’To przecież brzmi jak z
taniej komedii romantycznej!’’ – pomyślała. ‘’Może uwierzy gdy powiem jej
prawdę? Musi uwierzyć, przecież jej moją przyjaciółką.’’ – dodała szybko w
myślach.
Jej rozmyślanie przerwał czyjś głos tuż za jej plecami.
Rozdział genialny widzę że Alex na nią leci *-* Czekam na kolejny rozdział z dużą niecierpliwością.
OdpowiedzUsuń+zapraszam do mnie :)
chcę już środę ;c.
OdpowiedzUsuń*13 linijka od dołu - gaDka.
OdpowiedzUsuń*15 linijka od góry - chyba miało być Megan, a nie Cathy.
Poza tym cudownie, w idealnych momentach kończyć rozdziały ;). Czekam z niecierpliwością;*
Oooo! czekam na kolejny, ten jest super :) ulala, rozkręca się.
OdpowiedzUsuń- eyes-of-the-world.bloog.pl