Mam na imię Asia, [ @joasiaaa_xd - twitter ] i chciałabym podzielić Się z Wami swoja twórczością ;3 Moje wypociny będą lądować tutaj, zamiast czekać bezczynnie na pulpicie :)
Będę bardzo szcześliwa jeśli moje pisanie przypanie Wam do gustu.
Joasia.
Megan siedziała
na ławce w parku naprzeciwko szkoły. ‘Jutro zacznie się piekło’’ – pomyślała.
Rozpocznie naukę w drugiej klasie gimnazjum. Nie przepadała za swoją klasą,
dziecinnymi i nieuprzejmymi chłopakami, dziewczynami które potrafiły zniszczyć
życie jedną plotką. Osób z klas równoległych nie zdążyła poznać przez ten rok.
Zamienienia kilku zdań typu ‘’Widziałeś panią od fizyki’’ nie można nawet
nazwać znajomością. Pierwszy rok nauki w gimnazjum poświęciła na naukę i
zapoznanie się z nowymi przedmiotami. Wyrobiła sobie opinie dobrej uczennicy,
ale w tym roku miała zamiar przystopować, i zająć się tym, co w życiu bardzo
ważne – zdobywaniem przyjaźni.
Wystawiła twarz
do słońca przymykając oczy. Lekki wiatr powiewał jej ciemnymi, prostymi włosami.
Spojrzała przed siebie, i w skupieniu obserwowała widok przed sobą. Zza drzew,
wyłaniała się szkoła. Jej ściany pomalowano na kremowo żółty, a dach obłożono
ciemnobrązowymi dachówkami. Jej wygląd wpasowywał się idealnie w urok tego
miasta. Park w którym siedziała Megan był niewielki, lecz każdy mógł znaleźć tu
coś dla siebie. W samym centrum parku znajdowała się mała fontanna, włączana
wyłącznie od lipca do września. Ławki były poustawiane prawie pod każdym drzewem,
tak, by w wakacje spacerowicze mogli odpocząć w cieniu. Uroku temu miejscu
dodawały rabaty z kwiatami – goździkami i astrami. Gdzieniegdzie rosły również
czerwone begonie. Obok parku zbudowano nieduże boisko, na którym po lekcjach
chłopcy z gimnazjum Megan grali w piłkę nożną.
Od oglądania
letniego krajobrazu odciągnęły ją wibracje w jej telefonie. ‘’To pewnie Cathy lub Chris’’ – pomyślała, i
wyciągnęła telefon. Postanowiła jednak, ze odczyta wiadomość za chwilę, i położyła
ja koło siebie. Cathy i Chris byli jedynymi osobami którym ufała ,i mogła im
powiedzieć wszystko. Cathy była ciemną blondynką, o dużych, niebieskich oczach.
Jej włosy zawsze były ułożone w łagodne fale. Usta malowała na malinowy róż.
Ubierała się zazwyczaj w jasne, dziewczęce rzeczy. Nie była jak większość
dziewczyn w jej wieku –unikała plotek, i żyła własnym małym światem. Nie lubiła
dyskotek, a picie i palenie uważała za kompletne dno. Chris był typem
sportowca – kochał grać w nogę, a koszykówka była jego największą pasją., Kochało
się w większość dziewczyn z klasy. Był towarzyski,
zabawny i łatwo nawiązywał nowe znajomości. Był bardzo przystojny. Wysoki, z
ciemnymi włosami i oczami. Dzięki temu ze był również miły i przyjacielski
wpasował się w towarzystwo Megan i Cathy.
Sięgnęła po
telefon, i ku jej zaskoczeniu, przy ikonce koperty nie zobaczyła imienia
któregoś ze swoich przyjaciół. ‘’Pewnie jakieś oferty’’ – zakpiła, i otworzyła
wiadomość. Jeszcze większym zaskoczeniem było, gdy zamiast reklam i powiadomień
zobaczyła na ekranie ‘’Cześć ‘’ od nieznanego jej numeru...
Pierwsze trzy zdania już mnie ujęły ♥
OdpowiedzUsuńUtożsamiam się z bohaterką ;)
to mam nadzieję że dalsze rozdziały również Cię zaciekawią :) Dziękuję ♥
Usuń